admin
Admin
 Admin Oklaski: 6
|
O:Ktoś Ci ukradnie pomysł? - 2008/04/10 17:36
Następny list:
Drogi Panie Sebastianie , wszystko to o czym Pan tutaj pisze jest piekne i odnosi sie do zdrowego spoleczenstwa ,lub wybranej grupy (segmentu) ,ktora ma normy i wartosci w zyciu oraz chce do czegos dojsc.Uwazam Pana idee za pozytywna , ale czy praktyczna -to nie wiem ,bo otaczamy sie w wielu przypatkach ludzmi przepelnionymi zazdroscia -co jest chore .Ludzie maja przyjemnosc psuc nam nasze plany ,abysmy nie byli wyzej od nich nawet jesli mamy wyksztalcenie ,wiedze i intelekt .Sama idea Pana teorii jest bardzo dobra , bo mam w swojej pracy przyklad gdzie ludzie jeszcze nie dorosli do Pana teorii .Gdy stosowalam Pana teorie na ludzich przypadkowych -to dziala, lecz na osobach z bliskiego kregu powoduje ,ze te osoby cichaczem nie zycza mi spelnienia marzen i pozostaja wredne z usmiechem na twarzy.
Mówienie o planach i marzeniach może być w pewnym sensie papierkiem lakmusowym pozwalającym stwierdzić, czy chcemy mieć z daną osobą więcej czy mniej do czynienia. Czyli widzisz po takiej rozmowie, kto Ci dobrze życzy, na kogo możesz liczyć, a z kim ograniczyć kontakty.
Jeśli chodzi o sceptyków - mówiących "nie uda Ci się, bo to i to" - oni też są wartościowi. Z dwóch powodów: po pierwsze mogą Ci wskazać jakieś luki w Twoim planie (sprawdź, czy masz odpowiedź na ich liczne wątpliwości), a po drugie, jeśli to np. Twój tata - będziesz mieć satysfakcję z powiedzenia mu kiedyś - "A nie mówiłam? Osiągnęłam to, czego chciałam!".
Rzeczą nie do przecenienia jest też to, że usłyszysz kolejny raz z własnych ust o Twoich marzeniach - programujesz się w ten sposób na ich osiągnięcie
|