Paula Szatan
Gość
|
O:Brak czasu - 2007/07/03 01:52
Ania i Artur - podziwiam Was. Czytałam sporo o zarządzaniu, wiem co z czym się je, a co najważniejsze - jestem przekonana, że to dobra droga, a jednak siedzi we mnie obawa, że jak sobie tak wszystko skrupulatnie poplanuje (chodzi mi o plany ciedzienne, tygodniowe) to umkną mi takie przyjemne niezaplanowane czynności jak choćby dzisiejsze pisanie na forum, czy słuchanie muzyki (no bo przecież nie zaplanuję, że jutro muzyki będę słuchała od 14. do 15 Boję się, że zarządzanie czasem ograniczy spontaniczność, albo każe ją odkupić wyrzutami sumienia, że odstąpiłam od planu. Jakiś pomysł na taki przypadek, jak ja?
|