superkid
Użytkownik
 Doświadczony forumowicz Oklaski: 7
|
Romans z kasą - 2008/08/05 07:51
Fajne artykuły pojawiły się w Metrze na temat pracowników wielkich korporacji.
Siedem grzechów młodych pracowników korporacji
Romans z kasą
Zastanawiam się, co jest dla tych ludzi sensem życia? Zarobić kupę kasy, żeby wydawać najpierw na amfę, a potem - na starość - na leki?
I mogę się założyć, że większość z nich powiedziałaby o sobie, że są niezależni finansowo. Łącznie z tą babką, która ma kilkanaście kredytów.
Nie do wiary, jak można sobie zmarnować życie przez kompletne pomieszanie wartości...
pozdrawiam --------------------------------- E-biznes jako sposób na sukces O dzieciach i dla dzieci |
|
|
| | Odpowiadasz? Zaloguj się. Nie masz konta? Zarejestruj się! (za darmo, w 2 minuty). |
admin
Admin
 Admin Oklaski: 6
|
O:Romans z kasą - 2008/08/05 08:35
Myślę, że mitem jest to, że oni dobrze zarabiają. Gdyby przeliczyć faktyczny dochód na godzinę (uwzględniając, że pracują np. 60h w tygodniu), to nie byłoby to imponujące.
Znam kilka osób zachłyśniętych pracą w korporacjach, które rękami i nogami bronią się przed lekturą "Bogatego ojca" Kiyosakiego, choć mogłoby im to otworzyć oczy.
Z drugiej strony te osoby nie uważają się za nieszczęśliwe, więc do pewnego stopnia możemy tutaj zastosować twierdzenie: to, że ktoś idzie inną drogą niż Twoja nie oznacza, że zgubił drogę. Oczywiście, zależy jeszcze w jakim stopniu jest pochłonięty przez korporację.
Jeśli chodzi o wartości, to każdy sobie wybiera swoje, najważniejsze, by robił to świadomie, a nie został wpuszczony przez otoczenie w korporacyjne maliny, nigdy nie uświadamiając sobie, że coś innego mogłoby być dla niego ważne, lub że mógłby mieć więcej balansu w życiu.
Dobre jest to, że jeśli takim osobom po jakimś czasie "przejdzie" ochota na wyścig szczurów, to są na dość dobrej pozycji - mają wykształcenie, doświadczenie, pieniądze - łatwiej jest mając to wszystko zdecydować się na zmianę stylu życia na spokojniejszy, niż jeśli nie mamy nic.
Escape the rat race
|
|
|
| | Odpowiadasz? Zaloguj się. Nie masz konta? Zarejestruj się! (za darmo, w 2 minuty). |
superkid
Użytkownik
 Doświadczony forumowicz Oklaski: 7
|
O:Romans z kasą - 2008/08/05 11:04
admin napisał: Z drugiej strony te osoby nie uważają się za nieszczęśliwe, więc do pewnego stopnia możemy tutaj zastosować twierdzenie: to, że ktoś idzie inną drogą niż Twoja nie oznacza, że zgubił drogę. Oczywiście, zależy jeszcze w jakim stopniu jest pochłonięty przez korporację.
Skoro zaczynają się masowo wizyty u psychologów i terapeutów, to raczej nie jest tak różowo. Myślę, że tu jest tak samo jak w każdym innym uzależnieniu. Na początku jest fajnie, są jakieś pozytywne dreszczyki emocji, wchodzi się na high. Ale potem jest straszny dół. Wypalenie zawodowe, wyczerpanie fizyczne i psychiczne, na dodatek brak rodziny i bliskich, o których się wcześniej nie zadbało (przypadkowy seks dla rozładowania stresu to niestety nie to samo co rodzina). Wydaje mi się, że poziom zadowolenia "człowieka korporacji" zależy od tego, jak długo tkwi w tym systemie. Im dłużej, tym bardziej mu się otwierają oczy.
Dobre jest to, że jeśli takim osobom po jakimś czasie "przejdzie" ochota na wyścig szczurów, to są na dość dobrej pozycji - mają wykształcenie, doświadczenie, pieniądze - łatwiej jest mając to wszystko zdecydować się na zmianę stylu życia na spokojniejszy, niż jeśli nie mamy nic.
Tak sądzisz? Z artykułu wynika raczej, że oni nie mają wyjścia i nie mogą odejść. Większość z nich żyje ponad stan i mają sporo kredytów. Nie mogą zrezygnować z danej pracy, bo żeby spłacać te kredyty, muszą zarabiać ciągle na tym samym poziomie. Dochodzi więc do tego wszystkiego stres związany z lękiem o utrzymanie wysoko płatnej posady.
Nie sądzę, żeby ci ludzie byli szczęśliwi.
pozdrawiam --------------------------------- E-biznes jako sposób na sukces O dzieciach i dla dzieci |
|
|
| | Odpowiadasz? Zaloguj się. Nie masz konta? Zarejestruj się! (za darmo, w 2 minuty). |
admin
Admin
 Admin Oklaski: 6
|
O:Romans z kasą - 2008/08/05 12:09
Masz rację, opisane w artykule przypadki są skrajne - ja mówiłem o młodych ludziach, których znam i którzy właśnie mają krótki staż w korporacjach i są zadowoleni (na razie). Na pewno nie jest to rozwiązanie na 40 lat, chyba, że lubi się co kilka lat zaliczać zawał.
Zgadzam się również, że wygląda to jak inne uzależnienia. Jak zwykle rozwiązanie (a raczej skuteczną profilaktykę) upatruję w rozwoju osobistym
|
|
|
| | Odpowiadasz? Zaloguj się. Nie masz konta? Zarejestruj się! (za darmo, w 2 minuty). |
admin
Admin
 Admin Oklaski: 6
|
O:Romans z kasą - 2008/08/05 21:19
Jeszcze jeden artykuł na pokrewny temat:
http://gospodarka.gazeta.pl/firma/1,31560,5486947,Depresja_prezesa.html
|
|
|
| | Odpowiadasz? Zaloguj się. Nie masz konta? Zarejestruj się! (za darmo, w 2 minuty). |
|