Ania
Użytkownik
 Doświadczony forumowicz Oklaski: 2
|
Z rodzicami czy bez? - 2007/07/03 12:52
Coraz częściej zastanawiam się nad pewną kwestią. Czy bardziej korzystne jest mieszkanie z rodzicami czy samemu? Zawsze marzyłam o niezależności finansowej i o własnym domu, lecz rodzice stawiają mnie w trudnej sytuacji. Otóż budują dom jedynie pod pretekstem, że będziemy tam wszyscy razem mieszkać. Ja natomiast od samego początku mówię im, że w przyszłości chciałabym mieć własny dom, gdyż nie jestem "rodzinnym typem". I co w takiej sytuacji zrobić? Nie chce urazić rodziców, bo oni na pewno chcą dla mnie dobrze, ale ile człowiek może znieść wiecznego pouczania i poprawiania?
|
|
|
| | Odpowiadasz? Zaloguj się. Nie masz konta? Zarejestruj się! (za darmo, w 2 minuty). |
Paula Szatan
Użytkownik
 Świeżoupieczony forumowicz Oklaski: 1
|
O:Z rodzicami czy bez? - 2007/07/03 13:23
Aniu jestem zdania, że nie uszczęsliwisz rodziców będąc sama niezsczęśliwą, a w takiej sytuacji możecie się znależć mieszkając wszyscy w nowym domu. Proponuje stosowanie łagodnych środków perswazji, np. kanapek słownych, czyli mówisz, co myślisz i czujesz (wędlinka), ale wypowiedż ułożona jest w taki sposób, że rodzicom nie jest przykro, nie czują się odrzuceni (pomidorki i sałatka). Warto zawsze przy trudnych tematach mówić co sie czuje, to sprowadza komunikację na troszkę inny tor. A skoro Twoi rodzice już wiedzą, że nie jest Twoim marzeniem mieszkanie z nimi w nowym domu, prawdopodobnie ta forma forsowania swojej opinii jest etapem akcpetacji Twojego wyboru (do czego mogą się długo nie przyznawać, widząc jeszcze istkierkę nadziei na to,że jednak zostaniesz  Zdarzają się tez poważniejsze przypadki: rodzice nagle zaczynają chorować, gdy dzieci sie wyprowadzają itp. To wszytsko ma podłoże somatyczne i jest wołaniem pt. boję się, że jak sie wyprowadzisz, przestanę być dla Ciebie ważna/y, zapomnisz o mnie itd. Trzeba zadbać, by się czuli cały czas ważni i potrezbni, to załagodzi ból rozstania. Wiem, że łatwo sie pisze, ciężej to wprowadzić w życie Ja w takich dylematach (a mam prawie identyczne) przypomninam sobie rozmowy z trzeba znajomymi kobietami, matkami i juz babciami, które mieszkają z/blisko swoich dzieci i choc bardzo tego chciały na początku, teraz z róznych wzgledów nie są wcale z tego faktu zadowolone.
Pozdrawiam Cię Aniu!
|
|
|
| | Odpowiadasz? Zaloguj się. Nie masz konta? Zarejestruj się! (za darmo, w 2 minuty). |
Agami
Gość
|
O:Z rodzicami czy bez? - 2007/07/03 13:37
Ania napisał: Coraz częściej zastanawiam się nad pewną kwestią. Czy bardziej korzystne jest mieszkanie z rodzicami czy samemu? Zawsze marzyłam o niezależności finansowej i o własnym domu, lecz rodzice stawiają mnie w trudnej sytuacji. Otóż budują dom jedynie pod pretekstem, że będziemy tam wszyscy razem mieszkać. Ja natomiast od samego początku mówię im, że w przyszłości chciałabym mieć własny dom, gdyż nie jestem "rodzinnym typem". I co w takiej sytuacji zrobić? Nie chce urazić rodziców, bo oni na pewno chcą dla mnie dobrze, ale ile człowiek może znieść wiecznego pouczania i poprawiania?
Samemu! Powiem tak - u mnie tez było budowanie domu dla nas (czytaj dzieci). Dzieci dorosły, ja wyprowadziłam sie pierwsza mimo ogromnych sprzeciów i "gadania". Pózniej był mój brat (ozenił się). Mam jeszcze jednego brata, który ożenił się i został w domu rodzinnym. Teraz (po 5 latach) moja mama stwierdza - jednak dobrze, że jesteś gdzieś dalej, nie widze co robisz, robisz co chcesz... I ma nadzieję szybką, że brat sie wyprowadzi! Bo to jednak juz "osobna" rodzina, inne problemy, inne pokolenia. Tak, zawsze jest gadanie, szczególnie mocne przy wyfrunieciu pierwszego dziecka. Pózniej już jest inaczej. U ciebie moze być tak samo, mam nadzieję
|
|
|
| | Odpowiadasz? Zaloguj się. Nie masz konta? Zarejestruj się! (za darmo, w 2 minuty). |
Ania
Użytkownik
 Doświadczony forumowicz Oklaski: 2
|
O:Z rodzicami czy bez? - 2007/07/03 13:42
Tylko, że ja jestem jedynaczką, a więcej dzieci już sie nie zapowiada...
|
|
|
| | Odpowiadasz? Zaloguj się. Nie masz konta? Zarejestruj się! (za darmo, w 2 minuty). |
poomse
Użytkownik
 Świeżoupieczony forumowicz Oklaski: 0
|
O:Z rodzicami czy bez? - 2007/07/03 20:42
Jestem w podobnej sytuacji jak Ty Ania. Otóż moi rodzice wybudowali dom i mieszkamy tam już 3 lata. Ja sam mam 22 lata i też myślę o wyprowadzce. Podchodzę do tego w taki oto sposób: po pierwsze najważniejsza jest rozmowa. Tak więc co jakiś czas rozmawiam z rodzicami na tematy takie jak: co po studiach?, Jak widzę swoją przyszłość? Te tematy prowadzą w łatwy sposób do kolejnego tematu jakim jest przeprowadzka. W mojej sytuacji te rozmowy sprawiły, że tata zaproponował mi kupno ziemi pod budowę własnego domu. Stwierdził również żartobliwie, że nie będzie mnie cały czas utrzymywał 
Moja rada: rozmowa ! Krok po kroczku dojdziecie do konsensusu.
Pozdrawiam Daniel
|
|
|
| | Odpowiadasz? Zaloguj się. Nie masz konta? Zarejestruj się! (za darmo, w 2 minuty). |
ulekk
Użytkownik
 Świeżoupieczony forumowicz Oklaski: 1
|
O:Z rodzicami czy bez? - 2007/07/25 17:40
Nawet nie powinnaś się nad tym zastanawiać, chyba że chcesz zmarnować sobie życie. Nawet jak bardzo wspaniali by nie byli Twoi rodzice to i tak powinnaś zacząć żyć samodzielnie. Pomyśl co będzie gdy ich zabraknie i przyjdzie Ci kilka ważnych decyzji. Nie będziesz potrafił żyć samodzielnie i zorientujesz się, że straciłaś kilkadziesiąt lat życia.
http://esencjazycia.blogspot.com/
|
|
|
| | Odpowiadasz? Zaloguj się. Nie masz konta? Zarejestruj się! (za darmo, w 2 minuty). |
superkid
Użytkownik
 Doświadczony forumowicz Oklaski: 7
|
O:Z rodzicami czy bez? - 2007/07/28 09:15
Moim zdaniem, jeśli czujesz potrzebę samodzielności, to koniecznie ją realizuj. Inaczej będziesz się czuła jak ptak w klatce.
Rodzice nas bardzo kochają i często nie potrafią nabrać dystansu do naszego życia, naszych problemów. Próbują narzucać własne rozwiązania. Tymczasem każdy z nas (jako dorosły człowiek) powinien sam kształtować swoją rzeczywistość, uczyć się na własnych błędach, wypróbowywać własne pomysły na życie.
Decyzja o "odcięciu pępowiny" będzie na pewno wymagała cierpliwych rozmów z rodzicami. Powinnaś przedstawić im swój punkt widzenia. Podkreślić, że bardzo ich kochasz, ale chciałabyś rozpocząć samodzielne życie. Każdy rodzic musi się liczyć z tym, że pewnego dnia taki moment nastąpi.
Kiedy moje dzieci podrosną i przyjdą kiedyś do mnie z decyzją o chęci usamodzielnienia się - będę z nich dumna .
pozdrawiam --------------------------------- E-biznes jako sposób na sukces O dzieciach i dla dzieci |
|
|
| | Odpowiadasz? Zaloguj się. Nie masz konta? Zarejestruj się! (za darmo, w 2 minuty). |
|