Weekendowe Seminarium Rozwoju Osobistego - Warszawa 6-7 września 2008

Osiągacz w trzech krokach: filmik ze świetnymi cytatami, biuletyn sukcesu i cytat dnia, ebook "Psychologia osiągnięć".

Wywiad z twórcą Osiągacza - Sebastianem Schabowskim

Oto wywiad, jaki przeprowadził ze mną Daniel Janik z serwisu http://boox24.pl :

Daniel Janik: Witaj Sebastian.
 
Sebastian Schabowski: Witam serdecznie.
 
D.J.: Może od razu przejdę do rzeczy, a więc: jak zarobiłeś swoje pierwsze pieniądze w Internecie?
 
S.S.: O ile mnie pamięć nie myli, zarobiłem je promując w sposób czynny
ebooka o angielskich słówkach dostępnego w Złotych Myślach poprzez
pisanie na forum gazeta.pl postów, pod którymi zamieszczałem stopkę
z linkiem: "Jak zapamiętać 200 angielskich słów, zwrotów i wyrażeń w 100 minut?" ,
który prowadził do strony z ebookiem i oczywiście zawierał mój link partnerski.
 
D.J.: Ile czasu Ci to zabrało?
 
S.S.: Pierwsze pieniądze zarobiłem w jakieś 4 miesiące od zapisania się
do programu partnerskiego ZM, jeszcze przed założeniem Osiągacza.
 
D.J.: Ile czasu zabrałoby Ci to teraz?
 
S.S.: Myślę, że jeden dzień. Zrobiłbym np. stronę, na której umieściłbym
zaciekawiające odwiedzających wideo i obiecałbym w nim zdradzenie
jakichś sekretów, plus wiele wartościowych materiałów multimedialnych za darmo,
jeśli tylko podadzą imię i adres e-mail.
 
Po podaniu tych danych trafiałoby się na bardzo
multimedialną ofertę "Efektu motyla" . Oczywiście adres
mailowy trafiałby do autorespondera, gdzie przygotowałbym
kolejkę np. 10 e-maili promujących w sposób nieinwazyjny tę
książkę.
 
Następnie wypromowałbym taką stronę przygotowując kilka
krótkich, ciekawych filmików i umieszczając je w wielu
serwisach z wideo naraz (oczywiście odpowiednio dobierając
słowa kluczowe tytułu, opisu i tagi), a także biorąc udział
w dyskusjach na forach i komentując blogi (pamiętając
oczywiście o właściwej stopce z linkiem).
 
To mniej więcej dzień pracy, można tak zacząć zupełnie nie
mając zaplecza ani pieniędzy, a jeśli się to dobrze zrobi,
to efekty mogą być bardzo ciekawe, natychmiastowe i co
jeszcze ważniejsze - dość trwałe.
 
D.J.: Ile czasu zabrało Ci stworzenie dochodu pasywnego, dzięki któremu
osiągnąłeś finansową niezależność i jak tego dokonałeś?
 
S.S.: Niezależność finansowa ma dla każdego trochę inne oblicze,
bo nasze miesięczne wydatki są różne (a niezależność
finansowa to stan, w którym pasywny dochód przekracza
miesięczne wydatki).
 
Ja przyjąłem, że jeśli będę generował pasywny dochód
przekraczający średnią krajową, przez co najmniej trzy
miesiące z rzędu - osiągnę niezależność finansową. Osiąganie
takiego stanu zajęło mi niecały rok intensywnej pracy i
rozwijania się...
 
D.J.: Jakim systemem się posłużyłeś? Jakich schematów użyłeś i
nadal używasz?
 
S.S.: Poza napisaniem i przetłumaczeniem książki, największe
znaczenie miało stworzenie Osiągacza.
 
Pomysł polegał na tym, by zgromadzić w jednym miejscu wiele
wartościowych dla pewnej grupy docelowej (ludzi
zainteresowanych rozwojem osobistym) informacji.
Wykorzystałem model rozbudowanego serwisu z darmową treścią
i listami mailowymi, w którym zarabia się na reklamach
kontekstualnych i programach partnerskich.
 
Po sprawdzeniu, że model ten działa, skopiowałem go i użyłem
na rynku amerykańskim - tworząc OnlineMotivator.info.
 
W tej chwili zaczynam wykorzystywać powstałe w ten sposób
zaplecze do sprzedaży moich produktów - jak choćby
internetowego kursu osiągania niezależności finansowej
http://dochod-z-pasji.pl .
 
D.J.: Czy system ten da się przenieść na inne dziedziny?
 
S.S.: Jak najbardziej. Jeśli w jakiejś dziedzinie istnieje
zapotrzebowanie na stronę, która będzie zawierać wiele
bezpłatnych informacji na ten temat - można zastosować taki
model.
 
Co więcej, nawet jeśli na dany temat istnieje już wiele
stron - zawsze możemy poprowadzić bloga, czy nawet
wideo-bloga, na którym przyjmiemy oryginalne podejście do
tematu, które wyróżni nas z tłumu.
 
D.J.: Co radziłbyś komuś, kto pragnie osiągnąć niezależność
finansową?
 
S.S.: Przede wszystkim radzę przeczytać wiele książek na ten temat
(Kiyosaki , T Harv Eker itd.). Potrzeba pewnego
przeprogramowania umysłu tak, by zaczął widzieć okazje do
tworzenia pasywnego dochodu. Czyli od pytania: "jak pomóc
innym ludziom?" przechodzimy do bardziej zaawansowanego
pytania, np.: "jak pomagać tysiącom ludzi na całym świecie i
to bez względu na to, czy się śpi, czy jest się na wycieczce?".
 
Oczywiście poza czytaniem książek potrzebna będzie praca nad
sobą - nauczenie się nowych umiejętności, stworzenie różnych
nowych rzeczy itd. Najlepiej, gdy wykorzystamy do tworzenia
źródeł pasywnego dochodu swoją pasję - wtedy będzie to nie
tylko pożyteczne, ale i dające dziką satysfakcję podczas pracy.
 
D.J.
: Jaka była najważniejsza lekcja, jakiej doświadczyłeś?
 
S.S.: Okazało się, że najlepsze są projekty, których nie robimy
głównie dla pieniędzy. Jeśli jesteśmy nastawieni na szybki
zysk - to raczej niewiele osiągniemy z takim podejściem.
 
Natomiast, jeśli chcemy tworzyć wartość dla innych ludzi,
bez względu na to, czy od razu będzie to generowało dochód
czy nie - okazuje się, że pojawiają się nowe możliwości i w
rezultacie i tak świetnie zarabiamy na takim projekcie lub
doświadczeniu wyniesionym z projektu.
 
Oznaką myślenia niezależnego finansowo jest również
podejmowanie się inicjatyw niezwiązanych z zarabianiem, a
służącym ludziom - to właśnie również oblicze niezależności
finansowej, bo decyzja, czy zrealizujesz jakiś ciekawy
pomysł nie zależy tu od finansów.
 
Warto robić, to co sobie wymyślimy, choćby dla rozwoju i dla
dobra innych, nie pytając od razu: "a co ja z tego będę miał?".
 
D.J.: Jaki jest Twój najważniejszy nawyk?
 
S.S.: Myślę, że jest to nawyk ciągłego rozwoju. Nigdy nie będziemy
wiedzieli wszystkiego, ani posiadali wszystkich odpowiedzi,
ale jeśli codziennie rozwijamy się w dziedzinach, które nas
interesują, to trudno w ciągu kilku lat nie zostać ekspertem
w danym temacie...
 
D.J.: Czym wg Ciebie tak naprawdę jest sukces?
 
S.S.: Jedna z ciekawszych definicji, z którą się zgadzam, brzmi:
sukces to spędzić życie na swój unikalny sposób.
 
Zamiast być jedynie produktem otoczenia, działać tak, jak
wszyscy wokół, spełniać jedynie oczekiwania innych ludzi
wobec nas - wymyślić sobie własną drogę życia, znaleźć
własne miejsce, własne pasje, własne środowisko ludzi, wśród
których chcemy być, własne cele i marzenia, własne książki
itd. Po prostu chodzi o zrozumienie, że jest się wolnym i
świadome skorzystanie z tej wolności.
 
D.J.: Jak myślisz, dlaczego tylko niewielu osobom udaje się osiągnąć
coś wielkiego?
 
S.S.: Myślę, że powszechnie nie doceniamy wpływu otoczenia na
jednostkę. Ludzi sukcesu jest niewielu, więc większość
dzieci ma wpajany program zorientowany na przeciętność i
wychowuje się w przeciętnym otoczeniu.
 
Do tego dochodzi szkoła, która skutecznie obrzydza czytanie,
zmuszając dzieci do studiowania nieatrakcyjnych, źle
dobranych dla nich książek, czy też zabija chęć nauki,
przytłaczając ogromem zbędnych szczegółowych informacji z
wielu dziedzin. To powoduje, że ludzie w większości nie
czytają i nie rozwijają się po wyjściu ze szkoły. Nauka źle
im się kojarzy.
 
Poza tym - każdy osobiście podejmuje decyzję, czego chce od
życia i czy godzi się zapłacić za to określoną cenę (na
sukces trzeba zwykle ciężko - nad sobą - pracować).
 
D.J.: Jako, że obecnie przebywasz w USA, czy mógłbyś powiedzieć, co
odróżnia myślenie Polaków od Amerykanów?
 
S.S.: Główną różnicą, jaka rzuca się w oczy jest to, że Amerykanie
zdają się dobrze bawić żyjąc, a Polacy wydają się cierpieć
żyjąc. Co ciekawe w obu przypadkach jest to w dużej mierze
gra pozorów, nawykowe reagowanie na sytuacje. Ludzie nie
koniecznie są tacy, jakie sprawiają wrażenie.
 
Amerykanie wydają się przyjaźni, optymistyczni, na luzie,
często żartują, są pomocni, otwarci. Polacy wydają się przy
nich zestresowani, ponurzy, smutni, spięci i zamknięci w sobie.
 
Oczywiście ma to swoje uwarunkowania historyczne i
kulturowe, ale dobrze byłoby popracować nad zmianą takiego
wizerunku Polaka. Dobrze byłoby, gdyby osoba szczęśliwa i
odnosząca sukcesy była głównym wzorcem i w polskiej kulturze.
 
D.J.: Czy masz jakieś swoje motto, myśl przewodnią? Jakie?
 
S.S.: Nie tak dawno przyszła mi do głowy myśl, która dobrze
odzwierciedla to, co dla mnie ważne:
 
"Act on your dreams as if your life depended on it
...because it does."
 
W wolnym tłumaczeniu:
 
"Podążaj za swoimi marzeniami, jakby od tego zależało Twoje
życie ...bo zależy."
 
D.J.: Skąd czerpiesz wiedzę?
 
S.S.: Skąd się da :) W sieci głównie oglądam filmiki na YouTube na
tematy, które mnie interesują, inwestuję w książki, programy
na CD i DVD, jeżdżę na szkolenia i konferencje, odbywam
konsultacje z ekspertami i przeprowadzam z nimi wywiady...
 
D.J.: Jakie przesłanie mógłbyś przekazać ambitnym osobom, które
pragną stworzyć sobie lepsze jutro?
 
S.S.: Możesz się nauczyć wszystkiego, co jest potrzebne, by
zbudować życie Twoich marzeń. Studiuj rozwój osobisty, a
dowiesz się, jak spełnić je o wiele szybciej niż
kiedykolwiek wydawało Ci się to możliwe. Mierz wysoko.
Odkryj i rozwiń swoje pasje. Możesz być kim chcesz, robić co
chcesz i mieć co chcesz.
 
Jesteś kowalem swojego losu - wykuj coś, co uczyni Cię
szczęśliwą osobą. Warto.
 
D.J.: Sebastian, dziękuję bardzo za rozmowę. Przypomniała mi ona o pewnych prawdach, o których niby wiedziałem, ale tkwiły one we mnie uśpione... Dzięki Twoim radom zyskałem nową motywację do działania i rozwijania się w dalszym ciągu. Jeszcze raz dziękuję i życzę dalszych sukcesów.
 
S.S.: Dziękuję i również życzę powodzenia.

 
następny artykuł »
Zamów darmowy biuletyn sukcesu

Tysiące Polaków zainteresowanych rozwojem osobistym ceni sobie Biuletyn Sukcesu. Teraz Twoja kolej, by odkryć to bezcenne i bezpłatne źródło wiedzy...
(Więcej o biuletynie)






Zgadzam się z Polityką prywatności.

Zobacz też:
Basecamp: proste i zdalne zarządzanie projektami

Piotr Majewski, 23-10-2006

Jestem właścicielem lub współwłaścicielem wielu projektów internetowych. Niektóre to jednorazowe zlecenia, inne to wieloletnie e-biznesy lub po prostu powtarzane co jakiś czas szkolenia.

Zapanowanie nad ogromem informacji, planów, ustaleń, zmian stało się dla mnie tak uciążliwe, że część z moich projektów odczuła zupełny brak zainteresowania z mojej strony.

Dzień CNEBa

Od dłuższego czasu zastanawiałem sie, jak nad tym wszystkim zapanować. Myślałem o podzieleniu tygodnia na dni, w których pracuję tylko nad jednym lub jedną grupą projektów. Ale to jest nierealne. Codziennie pojawiają się nowe problemy, nowe potrzeby, nowe pomysły i trudno wyłączyć się zupełnie albo mówić klientom - jestem dostępny tylo w czwartek.

Zdecydowałem się jednak wprowadzić jednak przynajmniej 1 dedykowany dzień dla CzasNaE-Biznes. Ze względu na fakt, że w poniedziałki są audycje Radio CNEB, tym dniem jest poniedziałek.

Niemniej jednak uważam, że jest to podział sztuczny i już w pierwszy taki poniedziałek poświęciłem ze 3 godziny na robienie rzeczy zupełnie niezwiązanych z tematem. 
Więcej…
 
  "Sztuka przedsprzedawania - największy sekret zysków z programów partnerskich"
Strona główna
Darmowy biuletyn sukcesu
Forum sukcesu
Psychologia osiągnięć
Artykuły
Książki elektroniczne (ebooki)
Tradycyjne książki
Słynni mówcy motywacyjni
Inspirujące cytaty
Darmowe video (po angielsku)
12 najlepszych książek
Cytat dnia na e-maila
Archiwum cytatów dnia
Wszystko o e-biznesie
Przydatne linki finansowe
Pliki do pobrania
Mapa strony
Audiobooki za darmo
Znajdź na Osiągaczu:
Co nowego na forum?
TOP 10


Używane książki motywacyjne:

Tysiące tanich przedmiotów!
Tysiące tanich przedmiotów!





Pozycjonowanie dzięki:

Darmowe Pozycjonowanie
Zakłady Bukmacherskie

-
- Motivation