|
Strona 1 z 3 Pierwsze spojrzenie. To jest właśnie to. To wszystko, co masz, żeby zrobić pierwsze wrażenie na drugiej osobie, która albo się Tobą zainteresuje, albo nie. Później możesz zmienić to wrażenie, jeżeli będziesz miał ku temu okazję. Jednak w jej głowie na zawsze pozostanie coś, co będzie jej przypominać o chwili, kiedy Cię poznała. To może działać na Twoją korzyść. Być może ktoś zwrócił na Ciebie uwagę, gdy dokonywałeś bohaterskich czynów, dzięki czemu zawsze będzie Cię pamiętać w tym kontekście, bez względu na to, co zrobisz później. A może w momencie poznania drugiej osoby zachowywałeś się najgorzej, jak potrafisz, i musisz walczyć z tym pierwszym wrażeniem, próbując przedstawić się w pozytywnym świetle. Zatem masz dwie – trzy sekundy na zrobienie wrażenia na drugiej osobie, która albo Cię polubi, albo nie.
Jeżeli w to nie wierzysz, pójdź do sklepu, baru albo restauracji i rozejrzyj się wkoło. Jak długo Twój wzrok spoczywa na innej osobie, zanim wyrobisz sobie zdanie na jej temat? Czy jest atrakcyjna? Czy jest interesująca? Czy jest warta tego, aby włożyć trud w poznanie jej? Wydanie takiej opinii nie trwa długo, prawda? Kiedy rozglądasz się po pomieszczeniu, na co zwracasz uwagę u innych ludzi? Co zauważasz najpierw? Ilu ludzi w pomieszczeniu w ogóle nie dostrzegasz? To może brzmieć dziwnie, ale taka jest prawda. Nasze umysły filtrują ludzi, przedmioty i wydarzenia, które widzimy wokół siebie. To tak, jakbyś patrzył przez podziurawioną tarczę. Część „rzeczywistości” jest dla nas całkowicie niewidoczna. Jest to udogodnienie dla świadomego umysłu, który w ten sposób zawęża proces podejmowania decyzji i uwalnia nas od zbędnego wysiłku. W dzisiejszym świecie dociera do nas zbyt wiele informacji naraz. Gdybyśmy musieli świadomie decydować o tym, na które z tych wydarzeń albo obiektów powinniśmy zwrócić uwagę, bylibyśmy wykończeni i zabrakłoby nam energii na robienie rzeczy, które są dla nas ważne. Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się, że będąc z kimś w miejscu publicznym, usłyszałeś od niego wzmiankę na temat osoby obecnej w tym samym miejscu, z której istnienia w ogóle nie zdawałeś sobie sprawy? Jeszcze zanim przeszliśmy do fazy sortowania, polegającej na oddzieleniu ludzi interesujących od tych nieciekawych, nasz podświadomy system filtrujący już zawęził nasz wybór. Ludzie, którzy są nam całkowicie obojętni albo nie oferują nam żadnych interesujących możliwości, mogą zostać całkowicie usunięci z naszego pola widzenia. Dla nastolatków mogą to być ludzie w średnim wieku oraz starsi. Mogą oni uznać, że ci ludzie „do niczego im się nie przydadzą” i dlatego nie widzą ich nawet świadomie. Dlatego nasz umysł podświadomie filtruje rzeczy, które uznaje za niepotrzebne w danym momencie. Oczywiście, może być w błędzie! Nam pozostaje patrzeć przez dziury w tej perforowanej tarczy. Zwracamy uwagę na to, co widać w ograniczonym przez nasz umysł polu widzenia. Robiąc to, rozpoczynamy proces sortowania, który pomaga nam oddzielić to, co jest interesujące i atrakcyjne, od tego, co takie nie jest. Każdy z nas ma systemy filtrujące i sortujące, które wykorzystuje do wyszukiwania potencjalnych partnerów i przyjaciół, a także ludzi, z którymi chce przebywać. Dla każdej z tych trzech kategorii mamy różne kryteria. Jeżeli szukamy partnerów biznesowych, korzystamy z określonego systemu wykrywania, który pomaga nam zidentyfikować obiecującą okazję. Przyciąga nas ktoś, kto robi wrażenie profesjonalisty, osoby pewnej siebie i opanowanej. Kiedy chcemy poznać nowych przyjaciół, stosujemy zupełnie inny system sortowania. Zwracamy uwagę na ludzi, którzy wydają się być podobni do nas. Podobają nam się ci ludzie, którzy ubierają się tak jak my, mają podobne uczesanie, zainteresowania, stan cywilny i reprezentują podobny status. Jeżeli jednak szukamy partnera do związku, korzystamy z wyjątkowego systemu sortowania. Jest on oparty na naszych doświadczeniach z przeszłości i uwzględnia obecne warunki, oczekiwania oraz nadzieje na przyszłość. Ogólnie rzecz biorąc, gdy szukamy życiowego partnera, odwołujemy się do wytycznych, które są dużo bardziej szczegółowe niż w pierwszych dwóch przypadkach. Bez względu na to, jakie to są kryteria, wrażenie jest natychmiastowe. Odrzucamy wszystkich, którzy nie spełniają naszych standardów. Rozwodnik, który został „oskubany” przez byłą żonę, kobieta, która zakończyła związek pełen przemocy, oraz nastolatka, który szuka pierwszej miłości — ci wszyscy ludzie mają własne systemy filtrowania, dostosowane do ich indywidualnych potrzeb. Wraz z wiekiem nasze kryteria sortowania zmieniają się. Gdy dojrzewamy, nabieramy doświadczenia i zmieniamy opinię na temat tego, co jest dla nas korzystne i pożądane, a czego powinniśmy unikać. Oprócz tego, co przed chwilą opisaliśmy jako genetyczne uwarunkowania decydujące o atrakcyjności i pożądaniu, istnieją również podstawowe kryteria, które decydują o tym, jak reagujemy na nowo poznaną osobę. Genetyczne uwarunkowania sprawiają, że mężczyzna szuka kobiet, z którymi może nawiązać kontakty seksualne, natomiast kobiety poszukują takich mężczyzn, którzy zapewnią im bezpieczeństwo finansowe. Być może tak jesteśmy „zaprogramowani” — może tak podpowiadają nam pierwotne, zwierzęce instynkty — jednak we współczesnym świecie w kontaktach międzyludzkich, przy uwzględnieniu upływającego czasu i wszystkich ludzkich czynników ekologicznych, nadal mamy do czynienia z „pierwszym wrażeniem”. Typ osoby, którą uważamy za atrakcyjną, zmienia się wraz z wiekiem. Nasze gusty stają się bardziej dojrzałe. W młodości szukaliśmy kogoś, kto ma idealny wygląd fizyczny (według naszych kryteriów) i kogo akceptują nasi przyjaciele. Im starsi jesteśmy, tym bardziej jesteśmy skłonni do kompromisów. Rezygnujemy z kryterium atrakcyjności fizycznej na rzecz bardziej realistycznych kwestii: szukamy partnera, który jest do nas podobny. W późniejszych etapach życia niektórzy z nas biorą rozwód albo przechodzą podobne doświadczenia życiowe. Dzięki kolejnym przeżyciom stajemy się bardziej doświadczeni i mądrzejsi. Im starsi jesteśmy, tym mniejsze znaczenie ma dla nas wygląd zewnętrzny, a tym, czego szukamy, staje się stabilność i uczucie.
Pierwsze wrażenie
Na pierwsze wrażenie wpływa wygląd człowieka i jego zwyczaje. Wśród istotnych elementów możemy wyróżnić strój, włosy, schludność, wyraz twarzy, pozę, rysy twarzy, wagę, wysokość, proporcje, sprawność fizyczną, zdrowie, gesty rąk, wdzięk i ton głosu. Zwracamy uwagę na te wszystkie kwestie, kiedy oceniamy ogólną atrakcyjność danej osoby. To, na co zwracasz uwagę najpierw, zależy od osoby, której się przyglądasz. Jedną osobę możesz zauważyć z powodu jej włosów, a inna przyciąga Twoją uwagę uśmiechem i sposobem poruszania się. Można być przekonanym, że wie się wszystko, co trzeba, o nowo poznanej osobie na podstawie tego jednego pierwszego wrażenia. To podejście jest nieświadome, natychmiastowe i bardzo dyskryminujące. Jest ono naturalnym i, jak się okazuje, bardzo ważnym narzędziem umożliwiającym przetrwanie. Od samych początków istnienia rodzaju ludzkiego człowiek musiał bardzo szybko rozpoznawać niebezpieczeństwo, a także umieć odróżnić przyjaciela od wroga. Ważne jest, abyś umiał opracować wiarygodne standardy dla relacji, które chcesz nawiązać z innymi ludźmi, oraz dla ludzi, których chcesz poznać bliżej. Brak standardów spowodowałby, że wszyscy podobaliby się nam tak samo. Bez tych decydujących czynników moglibyśmy się zakochać tak samo w Hitlerze, jak w księżniczce Dianie. Oczywiście nie należy mylić tych standardów z ogólnymi uprzedzeniami. Kiedy poznajemy nową osobę, sądzimy, że wiemy o niej wszystko, tymczasem to dopiero początek drogi ku jej poznaniu. Ile razy zdarzyło Ci się, że uznałeś kogoś za niegodnego zainteresowania, dopóki nie poznałeś go lepiej? Jak często byłeś kimś zafascynowany, dopóki z nim dłużej nie porozmawiałeś? To zdarza się ciągle. Jednak nie o to tutaj chodzi. Istotne jest to, że jeżeli nie zwrócimy na kogoś uwagi od razu, małe są szanse na to, że nawiążemy z nim bliższą znajomość. Prawdą jest, że ludzie często łączą się w pary, kiedy już się dobrze znają. W takich przypadkach partnerzy podejmują decyzję o wspólnym życiu na podstawie czegoś więcej niż tylko dobrego pierwszego wrażenia. Jednak nie zawsze mamy tyle czasu na rozniecenie płomienia w sercu ukochanej osoby. Ten scenariusz wymaga czasu, cierpliwości i wytrwałości — rzeczy, których w dzisiejszych czasach zazwyczaj nam brakuje! Dlatego jeszcze raz powtarzam: pierwsze wrażenie — pierwsze spojrzenie — ma ogromne znaczenie. Nawet jeżeli w przyszłości będziesz miał możliwość dokładniejszego zgłębienia charakteru i osobowości danego człowieka, będziesz musiał pokonać wszelkie uprzedzenia, które powstały w wyniku pierwszego wrażenia. Nie byłoby prościej zrobić wspaniałe pierwsze wrażenie? (ML) Kiedy miałam 11 lat, mój ojciec, Maurice LaBay, powiedział coś, co wywarło na mnie ogromny wpływ —pamiętam to do dziś. Co ciekawe, kiedy powiadomiłam go, że zamierzam zacytować jego słowa w tej książce, nawet nie pamiętał, że to powiedział, ale oświadczył, że nadal zgadza się z tym stwierdzeniem. Przypominam Ci, że miałam wtedy tylko 11 lat. Nie byłam już dzieckiem, ale dopiero wchodziłam w okres dojrzewania. Na twarzy miałam trądzik i bardzo wątpiłam w to, czy kiedykolwiek będę piękna albo atrakcyjna — mimo że moi kochający rodzice zapewniali mnie, że jestem ładną dziewczynką. Żeby przybliżyć Ci nieco sytuację, powiem tylko, że w tamtych czasach pasażerowie, wsiadając i wysiadając z samolotów, musieli pokonać wysokie schody łączące samolot z pasem startowym. (Tak, jestem aż taka stara!). Dowiedzieliśmy się, że do Denver ma przylecieć Ann-Margaret. Jej samolot miał wylądować na lotnisku Stapleton Airport i w jakiś sposób godzina przylotu przedostała się do publicznej wiadomości. Tata postanowił pojechać ze mną i z moim bratem na lotnisko, żeby spojrzeć na Ann-Margaret. Zaparkowaliśmy na drodze biegnącej wzdłuż lotniska i stanęliśmy przy samochodzie, smagani wiatrem, uczepieni łańcuchowego płotu, który oddzielał nas od pasa startowego. (Później Beatlesi mieli takie samo wejście na Mile High City). Kiedy wyszła z samolotu i pomachała czekającym na nią fanom, mój ojciec nonszalancko i najwyraźniej zupełnie nieświadomie powiedział: „Każda kobieta może być atrakcyjna, jeżeli tylko popracuje nad swoim wyglądem”. Każdy jest w stanie być bardziej atrakcyjny, jeżeli jest gotowy włożyć w to jakiś wysiłek. Prosta koncepcja, ale jakże głęboka. Wszystkie kobiety nie mogą wyglądać jak Ann-Margaret, ale są w stanie wypracować własny styl piękna i udoskonalić swoje naturalne atuty. Liczba sposobów na zwiększenie własnej atrakcyjności jest niemalże nieskończona. Kobiety mają najwięcej możliwości, ale również panowie są w stanie wprowadzić radykalne zmiany w swoim wyglądzie, jeżeli tylko są gotowi włożyć w to nieco wysiłku. Pamiętając o wymienionej przed chwilą liście czynników branych pod uwagę podczas sortowania, spójrzmy na kilka rzeczy, które można zrobić, aby zwiększyć swoją atrakcyjność w trakcie pierwszych sekund spotkania z nową osobą.
Ubranie i biżuteria
Wszyscy musimy być w coś ubrani! Cóż, pewnie są jakieś wyjątki. Jednak to, co masz na sobie, mówi innym bardzo dużo na temat Twojego smaku i poczucia własnego ja. Od niepamiętnych czasów to, jak przyozdabiamy nasze ciało, stanowi informację dla świata określającą nasz status społeczno-ekonomiczny, stan cywilny, zawód i wykonywane zajęcia. Mamy szkolne mundurki, uniformy noszone przez określone grupy zawodowe, stroje sportowe. Mamy ubrania, które pozwalają odróżnić pracownika umysłowego od fizycznego. Czy to nie jest ciekawe, że społeczno-ekonomiczny status danej osoby może być określony za pomocą nazwy mówiącej o jej stroju (na przykład „białe kołnierzyki”)? Zespoły sportowe mają własne barwy, a członkowie gangów ulicznych noszą charakterystyczne ubrania, odróżniające je od reszty społeczeństwa. Nasz strój mówi o naszej przynależności do określonej klasy albo grupy. Tak samo, gdy Ty wychodzisz z domu, Twoje ubranie daje mnóstwo informacji ludziom, których spotykasz. Ich wrażenie wcale nie musi być zgodne z prawdą — ale to jest właśnie pierwsze wrażenie. Nieraz zdarza się, że zamożni ludzie idą do sklepu w brudnych ubraniach roboczych, gdy podczas pracy w ogrodzie orientują się, że brakuje im jakiegoś narzędzia. „Nie szata zdobi człowieka”. Jednak w prawdziwym życiu, im lepiej jesteś ubrany, tym większą uwagę przyciągasz, a w sklepach, restauracjach i innych tego typu miejscach możesz liczyć na lepszą obsługę. Strój naprawdę ma ogromne znaczenie. Co zatem powinieneś zrobić, jeśli nie wiesz, jak się ubierać? Po pierwsze, nie czuj się z tym źle. Większość ludzi nie posiada takiej wiedzy. Jesteśmy tak zajęci zarabianiem na życie i wykonywaniem codziennych obowiązków, że nie nadążamy za najnowszymi trendami mody, nie sprawdzamy, które kolory pasują nam najlepiej i nie zastanawiamy się, czy powinniśmy nosić paski poziome, czy pionowe, żeby wyglądać szczuplej. Niektórzy ludzie mają styl — albo mają czas na czytanie czasopism o modzie. Ale nie musisz być projektantem, żeby ubierać się w taki sposób, który pokaże Cię od jak najlepszej strony.
|