Osiągacz w trzech krokach: filmik ze świetnymi cytatami, biuletyn sukcesu i cytat dnia, ebook "Psychologia osiągnięć".

Technika ścięcia w praktyce

Spis treści
Technika ścięcia w praktyce
Strona 2

„Wyłapiemy ich, jednego za drugim” — potwierdzenie punktu B,
podkreślone brzmiącą w głosie determinacją i wyrazem twarzy.
W podsumowaniu prezydent Bush wygłosił dwa mocne punkty
B i zadał dwa wyraźne CIOSY — już po udzieleniu odpowiedzi.
Chociaż punkty B i CIOSY nie wynikały bezpośrednio z rzymskiej
kolumny, którą stanowiło tutaj pytanie o kandydowanie
prezydenta w wyborach, fakt, że dostarczył już odpowiedzi, pozwolił
mu przedstawić własny program, wykonać ścięcie.
Do czasu, kiedy nadszedł czas na kampanię o reelekcję w 2004
roku, George W. Bush stał się jeszcze większym specjalistą od
efektownych ścięć. W jej trakcie zdobył sobie szacunek jako osoba,
która twardo trzyma się głoszonych przez siebie opinii. W tym
samym czasie często atakował przeciwnika za ciągłe zmiany stanowiska.
John F. Kerry mocno więc sobie zaszkodził, nie potrafiąc
jasno określić swojej polityki.
Przez prawie całą kampanię programowi senatora brakowało
punktu centralnego. Kerry był niekonsekwentny. Ciągnął się też
za nim przykry ogon wypowiedzi, jakiej udzielił, gdy pewien
krzykacz na jednym z przystanków kampanii w Zachodniej Wirginii
zażądał od niego wyjaśnienia, dlaczego najpierw głosował
za inwazją na Irak, a potem przeciw przyznaniu odpowiednich
środków na operacje wojskowe. Senator odpowiedział: „Tak naprawdę,
to zagłosowałem za 87 miliardami, zanim zagłosowałem
przeciw”. Bush rzucił się na to oświadczenie i szydził z niego
przy każdej okazji.
Prezydent nie oparł się jednak wyłącznie na negatywnych atakach.
Równoważył je wieloma pozytywnymi ścięciami, zaczerpniętymi
z własnego programu. Widać to wyraźnie w przemówieniach,
jakie wygłaszał w czasie ostatniego etapu kampanii. Dzięki
wyszukiwarce na stronie Białego Domu (http://www.whitehouse.gov)
można stwierdzić, że krążył wokół kilku kluczowych tematów,
powtarzając je niczym mantrę:
„Wolność już maszeruje” („Freedom is on the march”),
 „Im bezpieczniejsza Ameryka, tym silniejsza” („A safer America,
a stronger America”),
 „Zwyciężymy” („We will prevail”),
 „Ciąży na nas moralna odpowiedzialność” (We have a moral
responsibility”).
Pierwsze trzy slogany odnoszą się do kontrowersyjnej wojny
w Iraku. Mimo że badania opinii publicznej wyrażały powszechne
niezadowolenie z powodu tej operacji, a w mediach niemal co
dzień pojawiały się opisy przerażających wydarzeń z regionu,
prezydent upierał się przy swoim i z zacięciem bronił wcześniejszych
decyzji. W trakcie przemówień, wieców, wywiadów i konferencji
prasowych po wielokroć wygłaszał i potwierdzał swoje
przekonania, używając do tego techniki ścięcia.
Szczytową forma jako mistrz efektywnego ścięcia osiągnął pod
koniec kampanii, w czasie trzeciej i ostatniej debaty z Johnem F.
Kerrym, z której większą liczbę fragmentów odnajdziesz w rozdziale
9., „Sztuka wojny”. Odpowiadając na przedostatnie pytanie,
George W. Bush wykorzystał możliwość zarówno potwierdzenia
swojego punktu B, jak i pogrążenia rywala.
Mój przeciwnik ciągle wymienia Johna McCaina6 i cieszę
się, że to robi. John McCain jest za mną, za prezydentem,
ponieważ rozumie, że mój pogląd na temat zwalczania terroru
jest słuszny i że mój plan prowadzi do odniesienia w Iraku
sukcesu. Plan mojego przeciwnika zakłada wycofanie się
i porażkę.
„Mój plan prowadzi do odniesienia w Iraku sukcesu. Plan mojego
przeciwnika zakłada wycofanie się i porażkę”. W tym jednym
krótkim oświadczeniu George Bush faktycznie zwięźle podsumował
całą kampanię 2004 roku: prezydent trwał niezłomnie
przy swoich przekonaniach, podczas gdy jego przeciwnik wciąż
się wahał.
Kwestia wojny w Iraku miała ogromne znaczenie dla kampanii,
jednak czwarte z przytoczonych zdań, traktujące o moralnej odpowiedzialności,
ostatecznie okazało się jeszcze bardziej istotne.
Wycelowane w wąską konserwatywną grupę wspierającą Busha,
znaną jako jego „bazę”, hasło moralnej odpowiedzialności odbiło
się w kraju szerokim echem, ponieważ poruszało bardzo ważne
wątki patriotyzmu, rodziny i religii; co więcej, definiowało również
stanowisko prezydenta w odniesieniu do innych poważnych
kontrowersyjnych zagadnień — małżeństw homoseksualnych,
aborcji i badań nad komórkami macierzystymi.
Podczas gdy elektorat jako całość skupiał się wokół o wiele bardziej
istotnych kwestii — terroryzmu, podatków, miejsc pracy,
służby zdrowia, opieki społecznej — w ostatecznym rozrachunku
odpowiedzialność moralna zajęła w umysłach wyborców pierwsze
miejsce. Zgodnie z ostatnimi, pochodzącymi z dnia wyborów
sondażami, „kiedy respondentów proszono o wskazanie jednej
kwestii, która miała dla nich największe znaczenie przy podejmowaniu
decyzji o poparciu danego kandydata, pierwsze miejsce,
z 22% wynikiem, zajęły »wartości moralne«, wyprzedzając gospodarkę
(20%), terroryzm (19%) i wojnę w Iraku (25%)”7.
Jeszcze bardziej znamienny był inny sondaż z dnia wyborów,
przeprowadzony w dwóch stanach, w których toczyła się najbardziej
zacięta walka i w których szala zwycięstwa do końca nie
była w stanie się przechylić na którąkolwiek ze stron — na Florydzie
i w Ohio. Okazało się, że „mniej więcej 8 na 10 osób, które
głosowały na Busha na Florydzie i w Ohio, twierdziło, że wartości
moralne miały dla ich decyzji kluczowe znaczenie”8. Floryda,
ze swoimi 27 głosami elektorskimi, i Ohio, z 20 głosami, poszły
za Bushem, który zyskał ostatecznie 286 głosów elektorskich
przeciw 252 Kerry’ego, przy czym do zwycięstwa potrzebne były
272 głosy. Wygrała technika ścięcia.
Konsekwentny aż do bólu, prezydent dwa miesiące później rozpoczął
drugą kadencję przemową inauguracyjną, w której słowa
„wolność” w ciągu 20 minut użył 27 razy.
W rozdziale 9., w omówieniu prezydenckich debat, znajdziesz więcej
przykładów na to, jak prezydent Bush i senator Kerry używali
techniki ścięcia oraz jak stosowali kilka innych metod niezbędnych
w sytuacji krzyżowego ognia pytań. Ten rozdział podsumujmy jednak
dwoma innymi debatami, zawierającymi przykłady klasycznego
użycia techniki ścięcia.

Słynne ścięcia — Lloyd Bentsen

W wyborach prezydenckich w 1988 roku, w których George H.
Bush, ojciec George’a W. Busha, startował przeciwko Michaelowi
Dukakisowi, debatowali również ich kandydaci na wiceprezydenta,
Dan Quayle, senator z Indiany, i Lloyd Bentsen, senator z Teksasu.
Format ich pojedynku zakładał odpowiedzi na pytania zadawane
przez zespół dziennikarzy. Kiedy kandydaci spotkali się 5 października
1988 roku w Omaha Civic Auditorium, senator Quayle
walczył ciągle z piętnem młodego wieku oraz braku doświadczenia,
i dziennikarze, jak to dziennikarze, ruszyli do szturmu na ten
słaby punkt.
Jako pierwszy problem niedojrzałości Quayle’a poruszyła Judy
Woodruff z Public Broadcasting Service. Potem pałeczkę przejął
Brit Hume z ABC NEWS, zadając dwa pytania na ten temat,
wreszcie, kiedy nadeszła jego kolej, to samo zrobił Tom Brokaw
z NBC NEWS:
Senatorze Quayle, nie chodzi mi o to, żeby podbijać
bębenek w momencie, gdy jest już właściwie pusty. Chciałbym
jednak podążyć za pytaniem Brita Hume’a, na które
odpowiedział pan, że to sytuacja czysto hipotetyczna.
Owszem, ma pan rację, ale powodem, dla którego wszyscy
jesteśmy tutaj dzisiaj, nie jest to, że kandyduje pan tylko na
wiceprezydenta…
Publiczność na widowni, czując gęstość atmosfery wywołaną
uczepieniem się dziennikarzy tego bardzo istotnego zagadnienia,
zaczęła bić brawo. Po chwili Brokaw kontynuował:
…i jeżeli przytacza pan doświadczenie, jakie zdobył pan
dzięki pracy w Kongresie, z pewnością musi pan mieć w głowie
również jakiś plan na wypadek, gdyby zdarzyło się panu
zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych, tak jak się
zdarzyło wielu wiceprezydentom w ciągu ostatnich mniej
więcej 25 lat.
Z lekką irytacją w głosie Quayle odpowiedział na prowokacyjne
pytanie Brokawa:
Proszę mi pozwolić odpowiedzieć na to pytanie jeszcze raz.
Myślę, że zadano je już dzisiaj po raz czwarty.
Brokaw przerwał mu, podnosząc trzy palce.
Po raz trzeci.
Brokaw był w błędzie. To był czwarty raz, jednak zdenerwowany
Quayle przyjął jego poprawkę.
Po raz trzeci… I spróbuję jeszcze raz na nie odpowiedzieć,
tak jasno, jak potrafię, ponieważ pytanie, które pan
zadał, dotyczy tego, jakie kwalifikacje ma Dan Quayle, by
być prezydentem…
Brokaw pokręcił głową. Jego pytanie nie dotyczyło tego. Quayle
zauważył negatywną reakcję Brokawa i spróbował przeformułować
pytanie:
…jakie ja mam kwalifikacje…
Jednak Brokaw nadal kręcił głową. Żeby podkreślić swoje niezadowolenie,
odchylił się w krześle i skrzyżował ramiona. Przypomnij
sobie z rozdziału 5., „Ponowne zabieranie głosu”, że fizyczna reakcja
słuchaczy na to, czy prowadzący usłyszał pytanie, jest u wszystkich
ludzi — nawet u tak wytrawnych dziennikarzy jak Tom
Brokaw — całkowicie mimowolna.
Nagle Quayle zrozumiał, że rzymską kolumną pytania był jego
plan, a nie kwalifikacje. W jego oczach pojawił się błysk, głos nabrał
pewności siebie i senator stwierdził:
…oraz co zrobiłbym w tej sytuacji.
Quayle wreszcie wyraził to w odpowiedni sposób i Brokaw skinął
głową z aprobatą. Quayle przez jakąś minutę kontynuował, przedstawiając
pokrótce, co by zrobił w takiej sytuacji, po czym podsumował
pytanie ścięciem odnoszącym się do jego kwalifikacji.
To nie jest tylko kwestia wieku; to kwestia osiągnięć,
doświadczenia. Mam daleko więcej doświadczenia niż wielu
innych, którzy ubiegali się w tym kraju o urząd wiceprezydenta.
Mam dokładnie takie doświadczenie w Kongresie,
jak Jack Kennedy, kiedy kandydował na prezydenta. Będę
przygotowany na to, by radzić sobie z ludźmi z rządu Busha,
gdyby tego rodzaju nieszczęśliwe wydarzenie kiedykolwiek
miało miejsce.
W czasie odpowiedzi Quayle’a kamera telewizyjna przeszła ze
zbliżenia jego twarzy do szerokiego ujęcia, obejmującego również
Lloyda Bentsena, który z niedowierzaniem podniósł brwi
W tym momencie Judy Woodruff przekazała głos senatorowi
Bentsenowi, który rozpoczął swoją wypowiedź od ścięcia.
Senatorze, pracowałem z Jackiem Kennedym, znałem
Jacka Kennedy’ego, Jack Kennedy był moim przyjacielem.
Senatorze, nie jest pan Jackiem Kennedym9.
Ścięcie Lloyda Bentsena było mocne i przeszło do historii, jednak
jeszcze mocniejsze i jeszcze bardziej znane jest kolejne.

Słynne ścięcia — Ronald Reagan 

28 października 1984 roku ówczesny prezydent Ronald Reagan
spotkał się w Miejskiej Sali Konferencyjnej w Kansas City z senatorem
Walterem Mondale z Minnesoty w prezydenckiej debacie
przebiegającej według zasad podobnych jak w pojedynku Quayle’a
z Bentsenem — kandydaci odpowiadali na pytania zespołu dziennikarzy.
W czasie debaty Henry Trewhitt, komentator spraw
międzynarodowych „The Baltimore Sun”, zapytał prezydenta:
Już teraz jest pan najstarszym prezydentem w historii
Stanów Zjednoczonych i niektóre osoby z pańskiej ekipy
ujawniły, że po ostatnim spotkaniu z panem Mondale był
pan zmęczony. Przypominam sobie, że prezydent Kennedy
w czasie kryzysu kubańskiego całymi dniami był na nogach
i spał bardzo niedużo. Czy w pańskiej głowie nie kołacze
się myśl, że w tego rodzaju okolicznościach nie byłby pan
w stanie funkcjonować?
Ronald Reagan, zasłużenie słynący jako Wielki Rozmówca, odpowiedział
natychmiast krótkim, złożonym zaledwie z trzech słów
stwierdzeniem:
Nie, w ogóle.
Po czym natychmiast przeszedł do ofensywy, wykonując najzręczniejsze
polityczne ścięcie wszechczasów:
I, panie Trewhitt, chciałbym, żeby pan również zrozumiał,
że nie czynię z wieku tematu tej kampanii. Nie mam
zamiaru wykorzystywać dla celów politycznych młodości
i braku doświadczenia mojego przeciwnika.
Nawet jego przeciwnik, senator Mondale, zrozumiał, że stoi przed
prawdziwym mistrzem tej gry i wybuchnął śmiechem razem ze
wszystkimi na widowni.
Ścięcie Ronalda Reagana i bufory kluczowych słów Colina Powella
to przykłady wirtuozerskiego użycia tych technik. Żadnej z tych
umiejętności nie nabiera się łatwo; każda z nich jest dla nas antyintuicyjna,
przeciwna naturalnej skłonności osób nastawionych
na wyniki do przeskakiwania bezpośrednio do odpowiedzi i do
parcia później naprzód. Nauka każdej z nich wymaga wysiłku.
Potrzebna jest do tego dyscyplina, kolejna z najważniejszych umiejętności
rodem ze sztuk walki i temat następnego rozdziału.

Jerry Weissman 

Powyższy tekst jest fragmentem książki  "W krzyżowym ogniu pytań. Sztuka odpowiedzi na trudne pytania"



 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Zamów darmowy biuletyn sukcesu

Tysiące Polaków zainteresowanych rozwojem osobistym ceni sobie Biuletyn Sukcesu. Teraz Twoja kolej, by odkryć to bezcenne i bezpłatne źródło wiedzy...
(Więcej o biuletynie)






Zgadzam się z Polityką prywatności.

Zobacz też:
Zarządzanie czasem? Najpierw posprzątaj biurko!

autorem artykułu jest Konrad Dudek

Czujesz, jakby czas przeciekał Ci przez palce? Szukasz metod usprawniających planowanie i kontrolę nad czasem a mimo to sytuacja nie ulega poprawie? Pytasz się co zrobić w takiej sytuacji? Zacznij od podstaw...

Popatrz krytycznym okiem na swoje biurko (warsztat pracy) i zajmij się najpierw nim. Czy mnóstwo na nim, pod nim lub obok niego papierów, listów, niedokończonych spraw? Czy sam jego widok męczy Cię czy zachęca do pracy? Masz ochotę z przyjemnością zasiąść do obowiązków czy uciec gdzie pieprz rośnie?


Więcej…
 
  Zobacz nagrania wideo z Seminarium Rozwoju Osobistego (Witolda Wójtowicza i Sebastiana Schabowskiego)
Strona główna
Darmowy biuletyn sukcesu
Forum sukcesu
Psychologia osiągnięć
Artykuły
Książki elektroniczne (ebooki)
Tradycyjne książki
Słynni mówcy motywacyjni
Inspirujące cytaty
Darmowe video (po angielsku)
15 najlepszych książek
Cytat dnia na e-maila
Archiwum cytatów dnia
Wszystko o e-biznesie
Przydatne linki finansowe
Pliki do pobrania
Mapa strony
Audiobooki za darmo
Znajdź na Osiągaczu:
Co nowego na forum?
TOP 10


Używane książki motywacyjne:

Tysiące tanich przedmiotów!
Tysiące tanich przedmiotów!





Pozycjonowanie dzięki:

Darmowe Pozycjonowanie
Zakłady Bukmacherskie

- Motivation