|
|
Jak opornik to opornik... - dlaczego czytać książki? |
|
autorem artykułu jest Tomek Urban
Gdzieś już dawno wyczytałem taką historyjkę, nie pamiętam tytułu książki - to było w czytelni (w każdym razie książką miała czerwoną okładkę). A historyjka była króciutka i dała mi wiele do myślenia, na temat mojego zachowania. Oto historyjka: Ojciec z synem próbują zaprowadzić krowę do stodoły. Jeden ciągnie z przodu, drugi pcha z tyłu... nie da się. Mimo, że to jest krowa to jest uparta jak osioł, non-top stawia opór - nie przesunęła się ani na krok. Nie wejdzie na siłę do obory.
Po kilkudziesięciu minutach zmagań, z próbą wprowadzenia na siłę krowy do obory... zrezygnowali, zdecydowali zaprowadzić krowę gdzie indziej w drugą stronę. Syn zaczął ciągnąć krowę w drugą stronę i co się okazało? Okazało się, że krowa nadal stawia opór, tylko w drugą stronę i tym razem opór ten zaprowadził ją wprost do obory! Wniosek: Krowa była nastawiona na opór... aby wywrzeć na nią wpływ trzeba było zadziałać w drugą stronę. Jak to się ma do mnie? Od razu przełożyłem to sobie na moje zachowanie... też byłem nastawiony na opór - przynajmniej co do niektórych sytuacji. Tak się jakoś wyuczyłem gdy byłem mały... by mówić NIE na wszelki wypadek. Ktoś mi zadał pytanie: - Tomek jedziesz z nami na wycieczkę? - NIE... mam inne zajęcia. (odruchowo odpowiadałem) Podczas gdy jak ktoś powiedział mi tak - też byłem na NIE: - Tomek jedziemy na wycieczkę, pewnie zostajesz bo masz inne zajęcia, w każdym razie wrócimy wieczorem. - Ej czekajcie... wcale NIE mam tak wielu zajęć, z chęcią z wami pojadę. Niczym nie różniłem się od tej krowy co nie chciała do obory wejść... którą trzeba było pociągnąć w drugą stronę, by się ruszyła i uchroniła sie na noc. Oto właśnie powód dla którego warto czytać wartościowe książki! A wartościowa to taka dzięki której zdrowiej się żyje - szkoda, że nie pamiętam tytułu tej... pewnie gdybym wcześniej zaczął zapisywać swoje przemyślenia przykładowo na blogu - tytuł bym zapamiętał i od razu tam podał, bo warto było do tej książki zajrzeć. Ta właśnie myśl, połączona z impulsem danym przez jednego forumowicza (dzięki anex), zdecydowała o tym, że otworzyłem specjalny dział forumowy pt. Czytamy książki. Gdzie poprosiłem forumowiczów o podzielenie się swoimi ulubionymi książkami, ale tylko tymi, które uważają za wartościowe, które coś pomogły w ich życiu zrozumieć. Poprosiłem tylko o tytuly tych ksiązek, które kiedyś w jakimś stopniu wywarły na nich pozytywny wpływ. Wbrew pozorom ważne jest to co czytamy.. każde słowo, każde zdanie pozostawia w nas znamię... dlatego ważny jest dobry wybór, by to znamię było jak najbardziej pozytywne.
-- Autor Tomek Urban, właściciel serwisu ebiznes.org.pl - przedsiębiorca w internecie oraz twórca Gazetki Kreatywnej
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl |
|
Zobacz też: |
|
Zerwij stare związki łączące Wysiłek i Nagrodę Ciężko pracujesz – należy Ci się odpowiednia doza odpoczynku, obiegowe i wdrukowane w nas przeświadczenia: „Nauką i pracą ludzie się bogacą”, „Ziarnko do ziarnka” i tym podobne – budują w nas przekonania, iż trzeba długo, ciężko i tak, żeby było widać, jak ciężko i długo – coś robić – by sobie zasłużyć na nagrodę. Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego tak mile widziani są pracownicy, którzy w pocie czoła harując wychodzą na nieliczne przerwy, dlaczego tak „politycznie modne” jest wczesne przyjście, a już na pewno praca, kiedy wszyscy już wyszli?
Czy człowiek jest bardziej efektywny, kiedy obnosi się ze swoją zajętością i przepracowaniem? Nagradzaj się, kiedy chcesz i kiedy potrzebujesz! Nagradzaj się czasem – zrób sobie przerwę na coś, co lubisz. Nagradzanie siebie właśnie czasem (oczywiście nie chodzi tu o okolicznik czasu) jest wzmacniające dla naszej filozofii ekonomicznego wykorzystania energii w czasie. Dlaczego? Ponieważ zyskujemy dodatkowy czas dla siebie (zazwyczaj gdy czasu nam brak – to pobieramy go właśnie z obszarów: „Czas wolny”, „Czas dla siebie”, „Sen”, Odpoczynek” i wreszcie „Czas dla bliskich”. |
|
Więcej…
|
|
|
|
|
|
|